d
Dawny kościół pobernardyński, później cerkiew
rys. Napoleona Ordy ok. 1870 r.
Kościół katolicki z 1862 roku
fot. My castles

 Podole
 I Rzeczpospolita
 Podolskie

 JARMOLIŃCE
ukr. ЯРМОЛИНЦІ, Jarmolincy, Yarmolyntsi


Tarnopolskie - Borszczów, Czortków, Kopyczyńce, Zaleszczyki
Podolskie (I RP) - Felsztyn, Jarmolińce, Kamieniec Podolski
 mapa 1:75 000 
PN -  ZACH
Grzymałów, Husiatyń, Kopyczyńce, Skałat

PN -  WSCH
Felsztyn, Gródek (Podole), Jarmolińce

PD -  ZACH
Borszczów, Kudryńce, Krzywcze, Sińków, Skała

PD - WSCH
Chocim, Kamieniec Podolski, Okopy Św. Trójcy, Smotrycz, Żwaniec

Miejscowość przy drodze z Kamieńca Podolskiego (63 km na południe) do Płoskirowa (33 km na północ).

Król Władysław Jagiełło nadał Jarmolińce (1407) przybyłemy z Węgier Chorwatowi Chodkowi, od którego wzięła początek rodzina Korczaków-Jarmolińskich.

Syn Chodka - Olechno (Aleksander) otrzymał w Toruniu od króla Kazimierza Jagiellończyka przywilej (1455) nadający Jarmolińcom lokację na prawie magdeburskim.

Żonaty z Kaleniczanką z Podhajec odziedziczył po jej rodzinie znaczne włości. Ich syn Dachno przyjął nazwisko Jarmolińskiego, podobnie jak jego brat nazywający się od wioski Sułkowce Sułkowieckim (1476).

Korczak-Jarmolińscy wznieśli tu zamek na planie kwadratu - w XIX wieku istniała jeszcze brama wjazdowa i wały (wcześniejsza warownia - na planie trójkąta znajdowała się dalej od centrum miasta).

Za Jana Olbrachta chorąży koronny Sieniawski rozbił pod Jarmolińcami tabor turecki, idący na Międzybóż.

Władający Jarmolińcami, rotmistrz Jarmoliński zniósł pod Krasiłowem (1575) kosz Tatarów.

Ostatnia z rodu Anna, córka Tomasza Korczak-Jarmolińskiego wniosła Jarmolińce w posagu (ok. 1705) Janowi Szepingowi z Inflant. Ich syn Dominik Szeping, adiutant hetmana Branickiego sprzedał majątek (1757) Pawłowi Starzyńskiemu, szambelana ostatniego króla Stanisława Augusta. Starzyński ufundował okazały klasztor i sprowadził bernardynów do Jarmoliniec.

Wkrótce (1772) Jarmolińce nabyli Ściborowie-Marchoccy.

10 listopada 1781 roku Wojciech Marchocki, kasztelan sanocki podejmował tutaj króla Stanisława Augusta.

Na mocy specjalnego przywileju królewskiego w mieście uruchomiono (1790) aptekę Fiszera. Kościół p.w. św. Piotra i Pawła został ukończony w 1793 roku.

W II rozbiorze Rzeczyspolitej (1793) Jarmolińce zostały zagarnięte przez Rosję. Miasto kupił niebawem Jan Onufry Orłowski, łowczy koronny. W tym okresie mieszczanie dokonali samosądu na maronicie, posądzonym o szerzenie cholery.

Jan Onufry Orłowski wybudował w sąsiedniej wsi Malejowice piękny zespół pałacowo-parkowy.

Władze carskie dokonaly po powstaniu listopadowym kasaty klasztorów. Kościół bernardyński został wtedy zabrany (1831) na prawosławną cerkiew p.w. św. Trójcy. Przebudowa w stylu neoruskim (1881) pozbawiła świątynię pierwotnego piękna.

Prze kilkadziesiąt lat msze św. odprawiano w cmentarnej kostnicy. Nowy kościół katolicki (ukończony 1862)- w miejsce skonfiskowanego ufundował syn Jana Onufrego - Adam Orłowski.

Jego staraniem przeniesiono (1835) do Jarmoliniec jarmarki, odbywające się dotąd w Tynnie, odległej o 20 km. Odpust parafialny w drugiej połowie czerwca był teraz połączony z wielkim 2-tygodniowym jarmarkiem. Przedmiotem handlu były tkaniny, herbata, futra, powozy, konie a nawet "machiny rolnicze". Obroty jarmarku w drugiej połowie XIX wieku przekraczały 1,2 miliona rubli. Urządzano tu też wystawę i wyścigi konne.

Liczny napływ gości na jarmark sprzyjał rozowojowi przemysłu. Powstały tu rękodzielnia sukna, garbarnia, kotlarnia i fabryka siodeł. Jednak brak wody zmusił do przeniesienia fabryk do sąsiednich Dunajowiec.

Orłowski zgromadził w swym pałacu znaczącą kolekcję obrazów, m.in. Henryka Siemiradzkiego ('Taniec wśród mieczów', 'Orgia na Kaprerze', 'Jawnogrzesznica'), Józefa Brandta ('Kozak w zalotach'), Chełmońskiego, Kossaka, Orłowskiego oraz malarzy włoskich i flamandzkich. Orłowscy gościli tu cara Rosji Aleksandra II.

W końcu XIX wieku w pobliskim majątku Pieczysok spędzał lato (u swej ciotki) Igor Strawiński. Jarmark w Jarmolińcach pozostawił na przyszłym kompozytorze niezatarte wrażenie.

Od 1991 roku miasto w rejonie hajszyńskim obwodu chmielnickiego Ukrainy.




Tymczasem mały Wołodyjowski zbliżył się do Skrzetuskiego i trącił go w ramię.

- Skąd wracasz? -rzekł.
- Od księcia.
- I co?
- Wychodzę na noc podjazdem.
- Daleko?
- Aż pod Jarmolińce, jeśli będzie wolna droga.

Wołodyjowski spojrzał na Zagłobę i zrozumieli się od razu.
- To ku Barowi? -mruknął Zagłoba.
- Pójdziemy z tobą.



Henryk Sienkiewicz,
Ogniem i Mieczem,
tom II, rozdział 4



Wydrukuj stronę