![]() rys. Napoleona Ordy (1874) |
![]() |
|
Kijowskie (I RP) - Berdyczów, Żytomierz
mapa 1:75 000 |
Miejscowość położona na skalistych brzegach rzeki Teterew, 45 kilometrów od Żytomierza, założona w 1471 roku.
Podczas pierwszego buntu kozackiego, jego przywódca Krzysztof Kosiński , który zajła nawet przejściowo Kijów, 2 lutego 1593 roku pod Piątkiem koło Cudnowa poniósł klęskę w starciu z Januszem Ostrogskim. Kosiński zrzekł się atamaństwa, ale wkrótce uciekł na Zaporoże. W maju 1593 roku doszło do bitwy, w której Kozacy zostali ostatecznie pobici przez starostę czerkaskiego Aleksandra Wiśniowieckiego.
Jesienią 1660 roku pod Cudnowem doszło do jednej z największych bitew wojsk Rzeczypospolitej z Rosjanami oraz podpisania kolejnej ugody z Kozakami.
12 września 1660 roku armia rosyjska Wasyla Szeremietiewa (carskiego wojewody kijowskiego), wspomagana przez Kozaków zadnieprzańskich pod wódzą Cieciury dotarła do Cudnowa.
14 września na uroczysku Kutyszcze doszło do pierwszych walk z nadchodzącą armią koronną Rzeczypospolitej. Sprzymierzona z Polakami 2 tys. orda tatarska zaatakowała kilkusetosobową kozacki pułk łubieński. Kozacy ponieśli ciężkie straty, a broniony przez nich tabor zdobyli polscy dragoni.
Rosjanie nie spodziewający się (Szeremietiew nie wysyłał zwiadu) tak nadejścia całej armii koronnej i zostali zaskoczeni.
Okopali się i unikali bitwy w otwartym polu, czekając szturmu polskiego na doskonale ufortyfikowany obóz. Wobec nasilających się dezercji Kozaków, Rosjanie odgrodzili się od nich fosą przecinającą w poprzek obóz.
Szeremietiew cały czas oczekiwał połączenia się z armią kozacką prawobrzeżnej Ukrainy Jurasia Chmielnieckiego. Wobec braku wody (by ją zdobyć cedzono błoto), drewna i paszy w obozie rosyjsko-kozackim w nocy z 25 na 26 września w obozie moskiewskim uformowano tabor. 26 września o świcie Rosjanie zburzyli wał od strony Cudnowa i niezauważenie wyszli z obozu. Potocki i Lubomirski podjęli pościg dopiero rano.
Do największych walk doszło podczas przeprawy rosyjskiego taboru przez błotnisty bród rzeki Iber, gdy część wozów Rosjan utknęła w środku rzeki. Zginęło tam wówczas ponad tysiąc żołnierzy.
Armia rosyjsko-kozacka rozłożyła się obozem i okopała we wsi Krasnosiółka, Polacy pozostali za Ibrem. Nie potrafili wcześniej rozbić dobrze zorganizowanego taboru, gdyż ścigająca polska piechota i artyleria posuwały sę wolniej od wciąż atakowanego taboru rosyjskiego.
27 września armia rosyjsko-kozacka dotarła do Cudnowa, gdzie Szeremietiew dołączył do swych sił miejscową załogę (tysiąc żołnierzy - rajtarii i Kozaków). Po ewakuacji ludności spalił miasteczko i przeprawił się na prawy brzeg Teterewa, gdzie rozbił obóz.
Gdy armia koronna dotarła do Cudnowa dopiero po trzech godzinach, miasto płonęło. Potocki rozkazał zająć nienaruszony i nieobsadzony przez Rosjan zamek na południowych przedmieściach. Polscy dragoni odparli tam rosyjski kontatak.
Obóz rosyjsko-kozacki w dolinie nad rzeką został szybko otaborowany i oszańcowany. Jazda Potockiego wyparła z miasta osłaniającą przeprawę rosyjską rajtarię i opanowała trakt na Piątki. Lubomirski pozostał za Teterewem wraz z Tatarami, którzy rozbili obóz na północ od miasta. W zgliszczach Cudnowa nic już nie znaleziono.
Wobec braku zaopatrzenia piewszą potyczkę stoczono o pobliskie sady,
skąd orda tatarska, wsparta polską artylerią wyparła Rosjan.
Tatarzy kontrolowali okoliczne drogi uniemożliwiając Rosjanom zaopatrzenie.
Wobec informacji o nadchodzącej z odsieczą Rosjanom (bardzo powoli) armii kozackiej Jurasia Chmielnickiego polscy hetmani podjęli z nim rokowania, które nie dały jednak rezultatu.
Kierujący pracami inżynieryjnymi w polskiej armii Jan Sapieha umocnił tabor, usypał wały i szańce, zamierzał również tak skierować bieg rzeki Teterew, by zalać dolinę zajętą przez tabor rosyjsko-kozacki i rozpoczął nawet pierwsze prace przy groblach.
Całe przedpole obozu Szeremietiewa zostało poprzecinane liniami szańców.
Ciężka artyleria polska, która przybyła 1 października rozpoczęła ogień nękający. Blokada zaczęła jednak przynosić efekty: w obozie rosyjsko-kozackim zaczęło brakować żywności.
Gdy 6 października Kozacy Chmielnickiego (przebywając 120 km z Bialej Cerkwi w blisko 4 tygodnie) dotarła wreszcie do Słobodyszcz, (27 km od Cudnowa) wysłano tam część sił pod komendą Jerzego Lubomireskiego. 7-8 października w Słobodyszczach doszło do walki 15-tys. dywizji Lubomirskiego oraz 20 tys. armii armii kozackiej Jurasia Chmielnickiego.
Kozacy byli zakoczeni i Polacy wdarli się początkowo do ich obozu, rozpoczynając rabunek, jednak kontratak kozacki wyparł ich za rzekę Hniłopiat. Po kolejnym dniu stać Lbomirski powrócił głównych sił w Cudnowie, a część ordy tatarskiej i parę chorągwi jazdy blokowało armię młodego Chmielnickiego, nie wykazującą większego zainteresowania walką. Kozacy oczekiwali na wyniki starcia polsko-rosyjskiego.
Tymczasem pod Cudnowem 8 października Szeremietiew ruszył do nieudanego ataku. Po kolejnym tygodniu oblężenia w obozie Szeremietiewa brak żywności, odór rozkładających się zwłok demoralizował żołnierzy. Polacy usypali na przypuszczalnej drodze odwrotu nieprzyjaciela szańce, zniszczyli też groble stawów, zamieniając okolicę w bajoro.
14 października 1660 roku Szeremietiew po spaleniu zbędnych wozów i
pozostawieniu w obozie rannych przedarł się przez słabo obsadzone polskie szańce. Atak polsko-tatarski rozerwał jednak tabor Rosjan.
Pod naporem armii koronnej Rosjanie zostali zepchnięci pod las w miejsce o nazwie Rośnica, gdzie okopali się, na północny-zachód od wsi Horodyszcze i fortyfikowali przez całą noc. Próba przerwania blokady przez Szeremietiewa zamieniła się w najkrwawszy od lat bój polsko-rosyjski.
W obliczu masowych dezercji z armii Jurasia (od 7 do 14 października ubyła połowa żołnierzy) 15 października do obozu koronnego przybył Doroszenko z propozycją podjęcia negocjacji. W rokowaniach z pułkownikami kozackimi (m.in. Haneńką i Bohunem) zgodzono się na przywrócenie ugodu hadziackiej (1658), kwestię ewentualnego utworzenia księstwa ruskiego, pozostawiajac w gestii króla Jana Kazimierza. Kozacy wyrzekali się cara i po zaprzysiężeniu umowy mieli wesprzeć Polaków w walce z Szeremietiewem i wezwać Cieciurę do porzucenia Rosjan.
17 października 1660 roku ugoda cudnowska została podpisana.
Przebywający w obozie rosyjskim wodz kozacki Cieciura, otrzymawszy rozkazy od Jurasia w dniu umówionej dezercji swego korpusu - 21 października podczas próby przedacria się napolską stronę został zaatakowany przez Tatarów, otwarcie łamiących umowę z Polakami i Chmielnickim.
Do wojsk koronnych dotarło tylko 2,5 tys. Kozaków, kolejne pułki w obliczu ataku ordy wycofały się pod osłonę taboru. Po Cieciurze komendę nad Zadnieprzańcami objął pułkownik kijowski Dworecki.
Juraś Chmielnicki odszedł wkrótce z całością wojska z obawy przed Tatarami.
Mróz i marznący deszcz dawały się we znaki obydwu stronom.
Rosjanie wycięli wszystkie drzewa w pobliżu taboru, żywili się głównie koniną, gdyż zwierzęta masowo padały z głodu i zimna. Ranni i chorzy zamarzali na śmierć.
Rosjanie czekali teraz na odsiecz na idącej z Kijowa armii carskiej Boriatyńskiego, której marsz opóźniały obawy przed wybuchem powstania antymoskiewskiego w Kijowie. Jednak 31 października Bortniański po dotarciu pod Brusiłów (90 km od Cudnowa) i spustoszeniu okolicy zawrócił do Kijowa.
23 października Rosjanie rozpoczęli rozmowy.
Pertraktacje zakończono 1 listopada, układ zaś, zatwierdzony przez Szeremietiewa następnego dnia, postanawiał, że:
3 listopada jako pierwsi opuściło tabor rosyjski ok. 8 tys. Kozaków, których w całości oddano w ręce Tatarów. Na oczach Polaków i Rosjan (nie wpuszczających ich z powrotem do obozu) zadnieprzańscy Kozacy zostali po walce pojmani przez ordę tatarską.
4 listopada 1660 roku skapitulowała armia moskiewska, w ręce Polaków oddano 24 działa, sztandary i kilkadziesiąt wozów taboru.
W nocy, mimo formalnego zakończenia działań wojennych, rozgorzała nowa walka. O północy orda uderzyła na rozbrojone obozowisko Rosjan. Opór stawiła 500-osobowa polska piechota, ponosząc dotkliwe straty - blisko stu zabitych i rannych z rąk niepewnego tatarskiego sojusznika. Po wydaniu im także Szeremietiewa Tatarzy zaczęli porywać brańców z obozu koronnego. Dopiero groźba frontalny atak ze strony Polaków powstrzymała ordyńców.
Po wyjeździe Potockiego i wycofaniu się części armii polskiej
Lubomirski pozostawił resztę wygłodzonego i schorowanego wojska
udając sie do Lwowa.
Następne tak znaczące zwycięstwo w polu nad Rosjanami nastąpiło dopiero po 260 latach - w sierpniu 1920 pod Warszawą podczas wojny polsko-bolszewickiej.
W XVIII wieku opodal zamku znajdował się klasztor bernardynów.
W 1793 roku w II rozbiorze Polski, Rosja zagarnęła Cudnów, któiry doRzeczpospolitej już nie powrócił.
Z historią miasta związany jest nieodłącznie hrabia Henryk Rzewuski (ur. 1791), prozaik i publicysta polityczny, wychowywany przez babkę, siostrę Tadeusza Rejtana.
W 1832 po powrocie z emigracji zamieszkał w Cudnowie, gdzie sprawował urząd marszałka powiatu żytomierskiego (do 1836).
Na zwołanym z inicjatywy Rzewuskiego zjeździe w Cudnowie ukonstytuowała się konserwatywna grupa literacko-polityczna "petersburska koteria" (lub "pentarchia"), do której należeli pisarze związani z "Tygodnikiem Petersburskim".
Po pięcioletnim pobycie w Petersburgu Rzewuski przeniósł się do Warszawy (1850), mianowany przez rząd carski urzędnikiem do specjalnych poruczeń przy carskim namiestniku Królestwa - "księciu warszawskim" Iwanie Paskiewiczu.
Przez parę lat redagował za carskie stypendium czasopismo "Dziennik Warszawski", po czym powrócił na Wołyń, odsunąwszy się od życia publicznego. Zmarł 28 lutego 1866 r. w Cudnowie.
Znany jest przede wszystkim jako autor "Pamiętników Soplicy"
Córka Mickiewicza, Maria Gorecka, zanotował słowa ojca o rozmowach z Rzewuskim, "w której z żywym dowcipem łączyły się zasoby ogromnej pamięci i zdumiewającej znajomości historii polskiej, stosunków i obyczajów krajowych. Obok dat i szczegółów, znał Rzewuski herby, przydomki i koligacje wszystkich domów szlacheckich całej Polski, zaczynając od pałaców magnackich, a kończąc na zaściankach ukrytych w najCudnówdziej zapadłych stronach. A pamięci tej, która pozorem prawdy dziejowej zaCudnówwiała nieraz własne jego pomysły, dawał co chwila dowody tam nawet, gdzie wiele się ich nie można było po nim spodziewać".
Popularne w XIX wieku przysłowie mówiło: "Z Chreptowiczem żyć, z Radziwiłłem pić, z Ogińskim jadać, z Rzewuskim gadać".
W połowie XIX wieku Cudnów liczył 10 tys. mieszkańców, w tym ponad połowę stanowiła ludność żydowska.
W mieście istniały 2 kościoły, 4 cerkwie i synagoga.
W czasach sowieckich do 1924 roku działała tu parafia katolicka.
Od 1991 miasto rejonowe obwodu żytomierskiego Ukrainy.
Henryk Rzewuski
- armia rosyjska złoży broń i sztandary z wyłączeniem własności prywatnej,
- załogi rosyjskie miały opuścić Kijów, Perejasław, Niżne i Czernihów wydając stamtąd broń,
- Rosjanie odejdą do miejsc wyznaczonych przez hetmanów,
- jeńcy więzieni w obozie moskiewskim mają być zwolnieni,
- Szeremietiew z 8 bojarami zostało zakładnikami gwarantujhącymi realizację postanowień rozejmu,
- Rosjanie zapłacą 300 000 talarów okupu.


![]()
... nie czekając nazajutrz, puściłem się w podróż, zdawszy moje chorągiew na pana chorążego Mikołaja Staniewicza - i doszedłem szczęśliwie do Cudnowa, dóbr dawniej do ordynacji ostrogskiej należących, a teraz dziedzicznych JO. księcia Marcina Lubomirskiego, który z nami służy. Tam się poznałem i ściśle zaprzyjaźniłem z panem Czajkowskim, łowczym kijowskim, a gubernatorem hrabstwa cudnowskiego.
Pamiątki JPana Seweryna Soplicy,
Cześnika Parnawskiego,
rozdział "Pawlik"

