Jeńcy polscy wzięci do niewoli pod Korsuniem, XVII-wieczny obraz wotywny
Spotkanie Tuhaj-beja z Chmielnickim pod Korsuniem, obraz Juliusza Kossaka
Panorama Korsunia, rys. z "Tygodnika Ilustrowanego", 1862 rok
Korsuń, widok z XIX wieku
Cerkiew preobrażeńska i pałac Poniatowskich, widok od rzeki Roś
Rys. Napoleona Ordy, Muzeum Narodowe, Kraków
Pokaż na mapie
 Kijowskie
 I Rzeczpospolita
 Ukraina prawobrzeżna

 KORSUŃ
ukr. КОРСУНЬ-ШЕВЧЕНКiВСЬКИЙ, Korsun-Shevchenkivskyi, Korsuń-Šievčienkivśkij

Gród nad malowniczą rzeką Roś założony w 1032 przez księcia kijowskiego Jarosława Mądrego. Od 1195 roku podczas rozbicia Rusi na dzielnice stał się stolicą udzielnego księstewka, z czasem zależnego od Tatarów.

W 1320 roku wszedł w skład Wielkiego Księstwa Litewskiego. Mocą unii lubelskiej (1569) został przekazany z całym województwem kijowskim Koronie, gdzie należał początkowo do starostwa kaniowskiego.

Król Stefan Batory nadał Korsuniowi w przywileju z 1584 roku magdeburskie prawa miejskie i utworzył tu starostwo.

W roku 1630 Zaporożcy zamordowali lojalnego wobec Rzeczypospolitej dowódcę rejestrowych kozaków Hryćka Sawicza. Na czele buntu stanął Tarasa Fedorowicz. W Korsuniu znajdowały się główne siły Rzeczypospolitej na Ukrainie - 12 chorągwi jazdy i 2000 rejestrowych - bez hetmana i wyższych oficerów. W kwietniu 1630 Taras postawił ultimatum wojskom kwarcianych, żądając ich odejścia na północ od Białej Cerkwi i wydania wiernych Koronie oficerów kozackich. Żądanie kozackie odrzucono, jednak gdy Kozacy podeszli pod Korsuń wojsko wycofało się, a Kozacy zrabowali miasto.

Po 3-tygodniowym oblężeniu 37-tysięcznego taboru kozackiego przez 8-tysięczne wojsko kwarciane pod wódzą hetmana Stanisław Koniecpolskiego i nieudanym szturmie 8 czerwca 1630 roku podpisano ugodę perejesławską, zwiększającą rejestr Kozaków (na żołdzie Rzeczypospolitej) do 8 tys. żołnierzy.

Kilka kilometrów od miasta w kierunku na Bohusław 26 maja 1648 roku wojska kozackie Bohdana Chmielnickiego rozbiły armię Rzeczypospolitej hetmanów M. Potockiego i M. Kalinowskiego. Parę dni wcześniej w Mereczu zmarł król Władysław IV

Na radzie starszyzny kozackiej w Korsuniu 3 października 1657 pułkownicy kozaccy Michał Zieliński i Iwan Bohun sprzeciwiali się kontynuowaniu ugody z Perejesławia przyłączającej Ukrainę do Rosji.

Takie opinie umożliwiły rok później zawarcie nowej ugody z Kozakami w < a href=../zadnieprze/hadziacz.php3>Hadziaczu (1658).

Korsuń pozostawał główną bazą Kozaków Jurasia Chmielnickiego w kampanii 1660 roku podczas wojny polsko-rosyjskiej (1654-67), poprzedzającej bitwę pod Cudnowem.

Na radzie kozackiej w Korsuniu (zatwierdzającej ugodę Rzeczypospolitej z Kozkami z Cudnowa) w listopadzie 1660 roku komisarze królewscy opowiedzieli się za pozostawieniem Jurasiowi Chmielnickiego tytułu hetmana, a urzędu pisarza Wojska Zaporoskiego przy Pawle Teterze (pełnił ją jeszcze za hetmaństwa Iwana Wyhowskiego). Usunięto wówczas z urzędu pisarza gorliwego stronnika Rosji Semena Gołuchowskiego.

Już parę dni później, 25 listopada 1660 roku Juraś Chmielnicki napisał list do kniazia Jurija Boriatyńskiego, w którym zapewniał adresatów o swym pragnieniu powrotu pod zwierzchność cara. Listy te został przechwycone przez kanclerza Mikołaja Prażmowskiego.

Ciągle zmieniający sojuszników, wobec każdego z nich nielojalny Juraś Chmielnicki 17 stycznia 1663 roku sam ustąpił ze swej funkcji i wstąpił do klasztoru korsuńskiego. Metropolita Dionizy Bałaban wyświęcił go na mnicha, nadając mu imię zakonne Gedeon.

Na radzie starszyzny kozackiej hetmanem zaporoskim został wybrany Paweł Tetera, zięć Bohdana Chmielnickiego. Tetera 18 marca 1663 roku otrzymał przywilej króla Jana Kazimierza na urząd hetmański i starostwo czehryńskie.

W listopadzie 1663 doszło w Korsuniu do jednoczesnego obioru dwóch prawosławnych metropolitów kijowskich - Józefa Tukalskiego i Antoniego Winnickiego. Tukalski początkował obrał Korsuń jako swoją stolicę biskupią. Podziały wewnątrz Kościoła prawosławnego stały się później pretekstem wydania przez cara Aleksego Michajłowicza instrukcji, w której zalecał prowadzącym rokowania pokojowe komisarzom występować w obronie praw Kościoła prawosławnego w Rzeczypospolitej

Na podstawie pełnomocnictw królewskich na rozkaz pułkownika Sebastiana Machowskiego, 16 marca 1664 roku na rynku w Korsuniu rozstrzelano współtwórcę unii hadziackiej (1658) ze strony kozackiej Iwana Wyhowskiego, wojewodę kijowskiego i byłego hetmana zaporoskiego, oskarżonego o potajemne kontakty z Moskwą. Wkrótce wojska królewskie aresztowały spiskujących dalej z Moskwą Jursia Chmielnickiego (już archimandrytę Gedeona) i metropolitę Tukalskiego. Osadzono ich w twierdzy w Malborku.

W 1702 podczas zbuntowani Kozacy Semena Paleja opanowali Korsuń, mordując jego mieszkańców.

Semen Palij (właść. Hurko) został później ujęty przez hetmana lewobrzeżnej (rosyjskiej) Ukrainy Iwana Mazepę i przekazany carowi Piotrowi I. Posądzony o kontakty z Lubomirskimi, zwolennikami Szwecji był zesłany do Tomska. Po przejściu Mazepy na stronę króla szwedzkiego car Piotr I przywrócił do łask Palija, który wziął udział w bitwie pod Połtawą (1709) wspomagając wojska rosyjskie.

Podczas buntu Maksyma Żeleźniaka (1768) Kozacy ponownie zdobyli i splądrowali Korsuń

Starostami korsuńskimi byli m.in. na początku XVII w. Jan Daniłowicz, wojewoda ruski, na początku XVIII w. kasztelan wiślicki, Roch Jabłonowski W 1780 roku Kacper Rogalinski, wojewoda inflancki przekazał swoje prawa synowcomi krolewskiemu ks. Stanisławowi Poniatowskiemu. Zalożył on tutaj stadninę koni i szkołę tańca oraz rozbudował zamek korsuński na swoją rezydencję.

Król zatrzymał się w Korsuniu, wracając z Kaniowa ze spotkań z carycą Katarzyną II oraz z cesarzem Austrii Józefem II. W 1793 Rosja w I rozbiorze Polski zagarnęłą Korsuń i miasto już nigdy do Rzeczypospolitej nie wróciło.

W 1799 roku car Paweł I podarował miasto "najjaśniejszemu" kniaziowi P. Łopuchinowi, którzy zajęli też rezydencję królewską.

Podczas II wojny światowej, od stycznia do lutego 1944 w okolicach miasta wojska sowieckie dowodzone przez Iwana Koniewa otoczyły i rozbiły duże zgrupowanie wojsk niemieckich. Krótko po zajęciu przez wojska sowieckie w 1944 roku zmieniono nazwę miasta na Korsuń Szewczenkowski.

Od 1991 roku miasto rejonowe obwodu czerkaskiego Ukrainy.

Korsuń bywa niekiedy mylony z Korsuniem - Chersoniem (Chersonesem) na na Półwyspie Krymskim (Taurydzie).

Przymiotnik "korsuńskie" oznaczał też na dawnej Rusi wartościowy, posiadający starożytną metrykę przedmiot kultu, wyróżniający się artystycznymi walorami. Stąd z Korsuniem (vel Karsuniem) łączono pochodzenie Drzwi Płockich w Nowogrodzie, a nawet pochodzenie obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej i Drzwi Gnieźnieńskich

Łukasz Dykowski i Lesław Jankowski (opr.), Powstania kozackie w roku 1630 i 1638 [Na podstawie Władysław Tomkiewicz "Powstanie kozackie 1630 roku" i "Ograniczenie swobód kozackich w 1638 roku", Kwartalnik Historyczny 1930,z.2]


Chmielnicki odetchnął.

Ruszył bez zwłoki naprzód i szedł już wśród buntu, rzezi i ognia. Świadczyły o tym zgliszcza i trupy. Szedł jak lawina niszcząc wszystko po drodze. Kraj przed nim powstawał, za nim pustoszał. Szedł jak mściciel, jak legendowy smok. Kroki jego wyciskały krew, oddech wzniecał pożary.

W Czerkasach zatrzymał się z głównymi siłami, wysławszy naprzód Tatarów pod Tuhaj-bejem i dzikiego Krzywonosa, którzy dognali hetmanów pod Korsuniem i uderzyli na nich bez wahania. Ale śmiałość drogo musieli spłacić. Odparci, zdziesiątkowani, zbici na miazgę, cofnęli się w popłochu. Chmielnicki zerwał się i szedł im w pomoc. Po drodze doszła go wieść, że pan Sieniawski w kilka chorągwi połączył się z hetmanami, którzy opuścili Korsuń i ciągną do Bohusławia. Było to prawdą. Chmiel zajął Korsuń bez oporu i pozostawiwszy w nim wozy, zapasy żywności, słowem cały tabor, komunikiem pognał się za nimi.

Henryk Sienkiewicz,
Ogniem i Mieczem,
tom I, rozdział XV



Tymczasem huk dział zmienił się w grzmot nieustający.

Kopyta końskie zaszczękały znów po pustych ulicach. Na rynek wleciał jak piorun, na nie osiodłanym koniu Kozak bez czapki, w jednej koszuli, z twarzą rozciętą mieczem i buchającą krwią. Wleciał, konia osadził, ręce rozkrzyżował i chwytając oddech otwartymi usty krzyczeć począł:

- Chmiel bije Lachiw! Pobyty jasno welmożny pany, hetmany i pułkownyki, łycari i kawalery.

To rzekłszy zachwiał się i na ziemię runął. Mirhorodcy skoczyli mu na pomoc.

Płomień i bladość przeleciały przez oblicze pana Skrzetuskiego.

- Co on mówi? - rzekł gorączkowo do Zachara. - Co się stało? Nie może to być. Na Boga żywego! nie może to być!

Cisza! tylko płomienie syczą na przeciwległej stronie rynku, trzaskają snopy iskier, a czasem przepalone domostwo runie z łoskotem.

Aż oto nowi jacyś gońce lecą.

- Pobyty Lachy! pobyty!

(...)

Wchodzą semenowie Krzeczowskiego niosąc całe pęki chorągwi. Przyjeżdżają na środek rynku i rzucają je na ziemię.
Niestety - polskie.

(...)

W kilka chwil później trzech jeźdżców na czele niezliczonych pułków wjeżdżało na rynek korsuński. Środkowy, ubrany w czerwień, siedział na białym koniu i wspierając się pod bok pozłocistą buławą spoglądał dumnie jak król.

Był to Chmielnicki. Po obu jego stronach jechali Tuhaj-bej i Krzeczowski.

Rzeczpospolita leżała w prochu i krwi u nóg Kozaka.

Henryk Sienkiewicz,
Ogniem i Mieczem,
tom I, rozdział XVI



Wydrukuj stronę