Zaosie-dworek Mickiewiczów

Pokaż na mapie
Pokaż na mapie - mapa topograficzna WIG 1:100000 Mapa topograficzna okolic 1:100 000


Zaosie - szczegółowa mapa okolic
 RUŚ CZARNA
 Nowogródzkie
 II Rzeczpospolita
 ZAOSIE
ЗАВОСЬСЕ БАРАНАВІЦКІ Zavossie, Zaosie, Zaosye, ЗАОСЬЕ


Nowogródzkie: pow. Baranowicze, Nowogródek, Nieśwież, Stołpce
 mapa 1:75 000 
PN -  ZACH
Baranowicze, Kraszyn, Miratycze, Rozwadowo, Stołowicze, Tuhanowicze, Zaosie

PN -  WSCH
Iszkołdź, Kłeck, Mir, Nieśwież, Nowy Świerżeń, Snów, Stołpce

PD -  ZACH
Chotynicze, Lipsk, Małowidy, Rozdziałowicze, Telechany

PD - WSCH
Dumajczyce, Deniskowicze, Hancewicze, Łysin, Malkowicze

Miejscowość na południowy wschód od Nowogródka, na wschód od Horodyszczy i Kołdyczewa, leżących przy drodze do Baranowicz.

Prawdopodobne miejsce urodzenia 24 grudnia 1798 roku Adama Mickiewicza. Dworek należał do jego stryjecznego dziadka Bazylego, który pół roku później został zabity przez dawnego przyjaciela Jana Soplicę. Ojciec Adama, Mikołaj Mickiewicz - nowogródzki adwokat wiele lat starł się o ukaranie tej zbrodni - bez skutku.

Obok zrekonstruowanego (1996) dworku w dawnym folwarku Mickiewiczów stoi obelisk ustawiony w 1927 r. przez jednostkę Wojska Polskiego z Baranowicz. Drewniane zabudowania folwarku zostały zniszczone podczas I wojny światowej, gdy Zaosie znalazło się na pierwszej linii frontu, przebiegającego tędy przez trzy lata.

Podczas niedawnej rekonstrukcji odtworzono kryty strzechą dworek Mickiewiczów, oborę. stodołę, studnię z żurawiem i piętrowy podcieniowy spichlerzyk, gdzie zwykł nocować Adam Mickiewicz, gdy odwiedzał tu krewnych Stypułkowskich, którzy w 1806 r. przejęli folwark po jego rodzicach.



Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,
Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,
Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
Świeciły się z daleka pobielane ściany,
Tym bielsze, że odbite od ciemnej zieleni
Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.
Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi
Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;
Widać, że okolica obfita we zboże,
I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów
Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów
Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,
Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:
Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.
Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,
Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza."

Adam Mickiewicz,
"Pan Tadeusz",
Księga I, Gospodarstwo




Jedna już tylko jest kraina taka,
W której jest trochę szczęścia dla Polaka,
Kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie
Święty i czysty, jak pierwsze kochanie,
Nie zaburzony błędów przypomnieniem,
Nie podkopany nadziei złudzeniem,
Ani zmieniony wypadków strumieniem.
Gdziem rzadko płakał, a nigdy nie zgrzytał,
Te kraje rad bym myślami powitał,
Kraje dzieciństwa, gdzie człowiek po świecie
Biegł jak po łące, a znał tylko kwiecie
Miłe i piękne, jadowite rzucił,
Ku pożytecznym oka nie odwrócił.

Ten kraj szczęśliwy ubogi i ciasny!
Jak świat jest boży, tak on był nasz własny,
Jakże tam wszystko do nas należało,
Jak pomnim wszystko, co nas otaczało:
Od lipy, która koroną wspaniałą
Całej wsi dzieciom użyczała cienia
Aż do każdego strumienia, kamienia,
Jak każdy kątek ziemi był znajomy
Aż po granicę, po sąsiadów domy.

I tylko krajów tych obywatele
Jedni zostali wierni przyjaciele
Jedni dotychczas sprzymierzeńcy pewni!
Bo któż tam mieszkał - matka, bracia, krewni,
Sąsiedzi dobrzy, kogo z nich ubyło,
Jakże tam o nim często się mówiło,
Ile pamiątek, jaka żałość długa,
Tam gdzie do pana przywiązańszy sługa
Niż w innych krajach małżonka do męża,
Gdzie żołnierz dłużej żałuje oręża
Niż tu syn ojca; po psie płaczą szczerze
I dłużej niż tu lud po bohaterze.

...

Tak za dni moich przy wiejskiej zabawie,
Czytano nieraz pod lipą na trawie
Pieśń o Justynie, powieść o Wiesławie.
A przy stoliku drzemiący pan włodarz
Albo ekonom, lub nawet gospodarz,
Nie bronił czytać i sam słuchać raczył,
I młodszym rzeczy trudniejsze tłumaczył,
Chwalił piękności, a błędom wybaczył.

I zazdrościła młodzież wieszczów sławie,
Która tam dotąd brzmi w lasach i w polu,
I którym droższy niż laur Kapitolu,
Wianek rękami wieśniaczki osnuty,
Z modrych bławatków i zielonej ruty.



Adam Mickiewicz
"Pan Tadeusz"
Epilog


Więcej informacji: Opis zabytków


Wydrukuj stronę