Cudowny obraz Matki Bożej Białynickiej |
Mała miejscowość nad rzeką Drucią (prawym dopływem Dniepru) w dawnym województwie witebskim I Rzeczypospolitej, słynne sanktuarium Maryjne.
Kościół i klasztor karmelitów ufundował (1624-28) kanclerz i hetman wielki litewski Lew Sapieha, który uposażył klasztor wioskami: Cerkowiszcze, Cichcin, Perona, Uholszczyzna.
Według dawnych podań karmelici długo poszukiwali malarza mogącego namalować oblicze Matki Bożej, aż w 1634 ofiarował im namalowany na okiennicy obraz tajemniczy wędrowny malarz- anioł. Postać Maryi z Dzieciątkiem Jezusem miała niedokończoną szatę, o wykończenie której miała zadbać zdaniem autora sama Matka Boża.
Rzeczywiście po roku (1635) marszałek wielki litewski Księstwa Krzysztof Zawisza ozdobił obraz kosztowną sukienką, a podkanclerz Kazimierz Lew Sapieha, syn fundatora klasztoru przyzdobił ołtarz klejnotami oraz urządził w klasztorze drukarnię.
Wedłu innych żródeł karmelici otrzymali obraz (1623) za pośrednictwem Lwa Sapiehy, od Bazylianów z kutejskiego monasteru na przedmieściach Orszy.
W obliczu rabunku, zbrodni i pożogi jaką niosły wojska moskiewskie na kresach Rzeczypospolitej, jesienią 1655 obraz Maryi przeniesiono do Lachowicz w województwie nowogóodzkim. Należąca do Pawła Sapiehy hetmana litewskiego twierdza broniła się w samym czasie, gdy Częstochowa przed Szwedami.
Pomimo 3 miesiecznego oblężenia (1660) i znacznych posiłków pod wodzą Chowańskiego twierdza pozostała niezdobyta. Chowański zaś został krótko potem rozbity przez wojska Stefana Czarnieckiego i Pawła Sapiehy. W powszechnej opinii odparcie nieprzyjaciół nie byłoby możliwe bez wstawiennictwa Matki Bożej. W pamięci współczesnych cudowna obrona twierdzy w Lachowiczach była równie znana jak obrona Jasnej Góry.
![]() | ||
![]() |
"Nieskończone oddaje Tobie Panno dzięki Napis na jednym z wotów ofiarowanych w sanktuarium | ![]() |

Wtedy, jak pisze w pamiętniku Jan Chryzostom Pasek, Polacy zgodnie z Litwinami :
"idąc, odprawowali swoje nabożeństwa, śpiewali godzinki, kapelani na koniach jadąc, słuchali spowiedzi. Każdy dysponował się, żeby był jak najgotowszy na śmierć". Po zwycięstwie, Czarniecki z Sapiehą triumfalnie wchodzili do Lachowic i wraz z tłumami chóralnie odśpiewali Te Deum Laudamus przed obrazem z Białynicz, a był to dzień Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny.
Wizerunek z Białynicz pozostał w bezpieczniejszych Lachowiczach ponad wiek. Dzięki zabiegom karmelitów i poparciu księżnej Teofili z Jabłonowskich Sapieżyny uroczyście powrócił do Białynicz, do nowego (1760) kościoła.
Po zbadaniu przez specjalną komisję cudów dokonanych za przyczyną Matki Bożej Białynickiej papież Benedykt XIV wydał bullę (1756) z zezwoleniem na koronację obrazu. Okazałe ceremonie koronacyjne odbywały się dopiero w 1761 r. Złote korony wykonano ze składek zbieranych w całej Rzeczypospolitej, a zwłaszcza wielmożów litewskich Michała Radziwiłła i Jerzego Ogińskiego.
Już kilka dni przed uroczystością wystrzelono "..sto razy z moździerzów klasztornych przy odgłosie trąb i kotłów (...) 'Te Deum laudamus' śpiewane było i Msza św. przed Obrazem N. Maryi Panny odprawiała się z rezonacją kapeli klasztornej".
Zjechały na koronację chorągwie rycerstwa : "sto konna Nadworna J.W. Imci Pana Michała z Kozielska Ogińskiego Pisarza Polnego W.X.L. ze wszystkimi Officerami w Paradnym Mundurze na dzielnych koniach. Przyprowadzono (...) 30 sztuk armat wielkich z Litwy.." Dwa dni później przyjechał biskup Smoleńska Jerzy Mikołaj Hilzen "w karecie paradnej". Cudowny obraz Matki Bożej został ukoronowany 29 września 1761 roku
Uroczystoci upamiętniono drukiem "Informacja krótka, de origine Obrazu M.N. Białynickiej, wielkimi Cudami słynącego.
Po rekoronacji obrazu 6 czerwca 1856 władze carskie nasiliły ataki propagandowe na świątynię będącą ostoja polskości i wiary na tych terenach, aby wreszcie (1876) zamknąć kościół i zamienić go na trzecią w miejscowości cerkiew.
Bolszewicy urządzili w kościele muzeum ateizmu (1924).
Wierni katolicy ukryli cudowny obraz tak dobrze, że do dziś nie wiadomo, gdzie został schowany. W latach 60-tych kościół i klasztor wysadzono w powietrze. Na jego miejscu stoi obecnie prowizoryczna kaplica (1996).
Cudowny wizerunek doczekał się licznych kopii m.in. w kościele karmelitów na Lesznie w Warszawie (zaginął podczas Powstania Warszawskiego), w Mohylewie, Księżycach, oraz w Woli Gułowskiej koło Kocka w sanktuarium Matki Bożej Patronki żołnierzy Września 1939.
Więcej informacji: